poniedziałek, 11 czerwca 2012

Konspiracyjny futbol okupowanej Warszawy

Opowiadają Powstańcy Warszawscy: panowie Juliusz Kulesza (autor książki "Podziemny futbol 1939-1944") i Zdzisław Sosnowski (uczestnik tych zabronionych przez okupantów rozgrywek). W telewizji tej porze jest ważny mecz, wiec temat musi być futbolowy. :-)

Poza tym dziś uroczyste zakończenie roku akademickiego i rozdanie dyplomów, o czym więcej nieco dalej.
(UWAGA!
Studenci, którzy z powodu nieobecności na ostatnim wykładzie nie odebrali swoich dyplomów, proszeni są o zgłaszanie się mailem na znany dobrze wszystkim adres mailowy lub dopisywanie w komentarzach do niniejszego wpisu na tym blogu swojego imienia, nazwiska, liczby wykładów na których byli oraz kontaktowego maila i telefonu, aby umówić się na odebranie dyplomów osobiście.)

Publiczność bardzo zasłuchana.
 



Pilne studentki z notatkami lub rozjaśniaczami
umysłu ;-) W tle jeden z wykładowców również
bardzo zainteresowany wykładem.
 

Pan Zdzisław Sosnowski pokazuje cenny sygnet, który
otrzymał (tak jak inni zawodnicy jego drużyny) za
zdobycie mistrzostwa Polski w 1946 roku.
Do kieszeni rektorskich w ramach
podziękowań ;-) nawpadało tego
dnia sporo ciekawych flaszek
z trunkami pysznymi domowymi
oraz ekskluzywnymi fabrycznymi.
(Istnieją więc obawy, że trzeba
będzie przejąć schedę po
Wernerze Schwabie i napisać
drugą część sztuki pt.
"Moja wątroba jest bez sensu".)



Po rozdaniu dyplomów - wspólne zdjęcie (z dzisiejszymi wykładowcami oraz właścielami kawiarni Sens Nonsensu, w której co roku od początku listopada do połowy czerwca zwykle się spotykamy się w ramach POSULu ok. godz. 19 na coponiedziałkowe wykłady).
Warto zwrócić uwagę, że sfotografowana przed kamienicą na rogu Wileńskiej i Zaokpowej grupa winietowana jest przez praskie bardzo elementy, jak flagi państwowe, zaparkowany rower, zaciekawiony pies, klimatyzatory, street art na ścianach oraz popalajcy sobie przy piwku na ulicy gość kawiarni. Brakuje tylko podpisów przy poszczczególnych osobach, aby było pełne tableau czyli - nazywając rzecz w języku  lengłidż - tak zwany facebook (czyt. fuj-zbuk).
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz