środa, 2 września 2009

Most wzdłuż rzeki


I by to obejrzeć, nie trzeba wcale jechać do Wąchocka! ;-)
Ta interesująca konstrukcja w znajduje się Mińsku Mazowieckim. Jest to poprowadzony wzdłuż rzeki, podwójny most tylko dla samochodów osobowych. (De facto są to dwa oddzielne mosty - po jednym dla każdego kierunku; na zdjęciu widoczny tylko jeden kierunek). Na dodatek górą, nad tym wszystkim, przechodzi prostopadle torowisko Kolei Terespolskiej.
(Inny most wzdłuż rzeki znajduje w Porto - tam po prostu nie było miejsca na poszerzenie drogi, wiodącej po nabrzeżu w wąskim wąwozie, więc zbudowano estakadę stojącą w nurcie rzeki kilkanaście metrów od brzegu, czyli de facto zbudowano most wzdłuż płynącej tam rzeki Douro, voilà!)

Na koniec zwiedzania


Ciasteczko, kawusia, gazetka, czyli żywot człowieka poczciwego.
W tle widać na bramie dwa pogrzebowe orły.
P.S. Znacie opowiadanie Mrożka pt. 'Płońsk'? Otóż od opisywanych tam lat sześćdziesiątych, gastronomicznie zmieniło się na lepsze, ale tylko nieco. W kawiarni (Nowakowski, sieciówka - choć krajowa) kawa i ciastka niezłe, ale serwowane niestety w papierowych naczyniach. Zaś knajpa w rynku dalej otwiera się dopiero w południe, a po ulicach snują się osobniki wypisz-wymaluj jak z finału wspomnianego opowiadanka. Polecam jego lekturę; tu coś o nim.

Fellini!


Fellini na Płockiej w Płońskku.
A właśnie dziś rozpoczyna się na weneckim Lido festiwal filmowy.
Zaś młodzi kandydaci na klakierów, stojący w kolejcę po pracę przed należącymi teraz do włoskiej telewizji halami Cinecitta (co Fellini przewidział) nie wiedzą, kim w ogóle był Fellini.

Żarówiaste podcienie


Jedyne podcienie płońskiego rynku. Jak widać, wewnętrzna sprzeczność tytułu jest tylko pozorna. :-)

Kapie mi po brodzie...


...z parapetu!
(Drzwi przerobione na okno w byłym klasztorze karmelitów w Płońsku)

"Zdrowie nieboszczyka...


...Billewicza pijesz?"
A szpitalny dozorca, usiłujący mi chyba z własnej inicjatywy zabronić zrobienia zdjęcia tej oficjalnej przecież tablicy, wiszącej na dodatek w publicznym miejscu, bo na ulicznej fasadzie stojacego wzdłuż chodnika budynku, wykrzykiwał do mnie: "Ktoś tu pana nasłał! Zgodę dyrekcji pan ma?"
Całkiem jak z Czechowa. Tylko czy to był Nikita ("Палата № 6") czy może sam Унтер Пришибеев?

Taksówkarski grzybek


Najprawdziwszy, taksówkarski słupek z działającym (sic!) telefonem, choć obudowa w nieco kuriozalnej szacie graficznej. Taksówkarze potwierdzili, że przyjmują na ten numer zamówienia, a ludzie ciągle dzwonią. Żywy, telekomunikacyjny skansen na płońskim rynku.

Baszta kioskowa...


...ale to nie skrzyżowanie zamku z okrętem podwodnym, tylko róg ogrodzenia pokarmelickiego kościoła w Płońsku.

Pogrzebowy orzeł


Na korynckim kapitelu w Płońsku.

Park technologiczny...


...ambicją Płońska. ;-)
Niestety, ambicją niezrealizowaną. Montowni Forda od dawna nie ma - ani jej następców w tych halach produkcyjnych.
Została Henry Ford Avenue.