piątek, 30 stycznia 2009

Bliny ze śmietaną i łososiem


Dobre, ale Isabelle (w tle) wybrała kaczkę z jabłkami i żurawinami oraz buraczanym strudlem. To dopiero dobre, polecam!

REWELACYJNA zupa z homarów


Budzi moje wspomnienia znad rzeki Douro nazwa knajpy Porto Praga. A jest ona po prostu blisko... portu praskiego, przy dawnej ul. Brukowej. To w połowie drogi miedzy d. Moskiewską (ob. Jagiellońską) a Krowią, która do dziś nosi tę nazwę, pozostałość po przedkolejowych czasach. Wtedy to do znajdujących się tu rzeźni pędzono z ukraińskich pastwisk stada siwych wołów, podstawę mięsnego menu dziewiętnastowiecznych warszawian. Kto chce wiedzieć, jak owe woły wyglądały, niech zerknie na obraz Wyczółkowskiego tutaj: http://www.pinakoteka.zascianek.pl/Wyczolkowski/Images/Orka_na_Ukrainie.jpg
Strudel z buraczków też przepyszny - a podawany jest jako jarzyna.

czwartek, 29 stycznia 2009

Adana w Anatolii przy al. Krakowskiej


Mielona baranina z węglowego grilla. Mniam!
Co prawda nie ma już w Anatolii wieczorów o nazwie "Arabski pępek" z tańcem brzucha (jak dawniej, przed długą przerwą w istnieniu knajpy), ale ciągle bywają ofercie grilowane baranie jądra, zwane koç yumurtası. A kiedy - można się dowiedzieć u właściciela, na jego komórkę.

Warszawska syrenka na Towarowej


Honorowo, na wózku, jak szanowana matrona (vide definicja x. prof. J.F.E.I.M. Bocheńskiego). A może nawet bardziej honorowo, na lawecie...

środa, 28 stycznia 2009

'Spezialisten'. Reklama na samochodzie.


I od razu zagadka marthalerowska: taternicy, kamieniołomiarze, górnicy czy malarze?

Karolkowa ponownie


Zamieszczam jako kuriozum. Jeszcze mniej się dziwię, że Witold Kocibrzycki nie chciał tu mieszkać. Bo przy takim sposobie mówienia... ;-) Ot, Wituś-Sprytuś.

Karolkowa. Fragment muralu na pofabyrycznym budynku, róg Hrubieszowskiej


'- To pan chciałby mieszkać na Karolkowej?
- Na Karolkowej? Skądże! Zresztą co to za ulica, sama żulia tam mieszka!'
;-)

Sybirskie pielmieni


Klasycznie ze śmietaną i po uralsku, z sosem pomidorowo-czosnkowym z Baszkirii, również domowego wyrobu Pani Mariny. Tak dobre, że dopiero pod koniec przypomniałem sobie o zrobieniu zdjęcia.

Щи с капустой - rosyjski kapuśniak.


Zabunkrowana w piwnicy przy Daniłowiczowskiej pielmiennaja, a oficjalnie bar 'Zakręt' (na drodze z Gruzji do Rosji). Kto nie wie gdzie, ten tam nie trafi. A kapuśniak wyśmienity!

niedziela, 25 stycznia 2009

Esperanza na bis


I posłuchać warto i popatrzeć. :-)
Było super, nie myślcie więc wchodząc na Szmulki: lasciate ogni speranza ;-)

Esperanza Spalding


Ten "typ, co szarpie bas" to śliczności Murzynka z Hameryki. Świetnie szarpie ten bas, a jeszcze częściej kontrabas i na dodatek pięknie śpiewa.
Na Szmulowiznie, w Fabryce Trzciny (dawna fabryka pepegów, tj. zakład Polskiego Przemysłu Gumowego przy Otwockiej).

czwartek, 22 stycznia 2009

Przy ul. Letniej


Drewniane płoty, kocie łby, pastorały. Chociaż chodniki już z betonowej kostki i bloki w pobliżu, to jeszcze jest tu trochę krajobrazów prawdziwej, dawnej Pragi.