sobota, 30 stycznia 2010
czwartek, 28 stycznia 2010
wtorek, 26 stycznia 2010
Zimowo, kapliczkowo
poniedziałek, 25 stycznia 2010
POSUL - o Twierdzy Warszawa
sobota, 23 stycznia 2010
piątek, 22 stycznia 2010
środa, 20 stycznia 2010
wtorek, 19 stycznia 2010
Narty pod wysokim napięciem

W Lasku Bródnowskim nad głową 220 kV - to daje czadu i dodaje spidu ;-) Lubię cichy terkot energetycznych przewodów, gdy zmienia się temperatura powietrza.
Ale spoko - z takimi słupami i napięciami jestem oswojony jeszcze z czasów sprzed przedszkola. (U babci na wakacjach bywając, podbierało się smaczne jajka przepiórce, mającej gniazdo pod słupem - ostrożnie, po jednym, gdy ich było już dużo, żeby się ptak nie zorientował -nie wolno było przesadzić, bo ptak porzucał wtedy gniazdo.)
poniedziałek, 18 stycznia 2010
Jesteśmy z tamtej strony Wisły, z naprzeciwka
Kapela Praska gra Chodź na Pragę - kultowy utwór praski i moją ukochaną piosenkę. To fragment koncertu na wewnętrznej imprezie korporacyjnej, odbywającej się na terenie praskiego Monopolu (w międzywojniu w tym budynku była Mennica Państwowa, a teraz mieści się Teatr Wywtórnia).
Muzyka - Artur Gold, słowa - Tadeusz "Stach" Biernacki.
Tekst jest co prawda pastiszem literackim (pochodzi z programu kabaretowego z lat trzydziestych), ale tak wspaniale oddaje on klimat autentyku, że został przez prażan zaakceptowany i włączony do miejskiego folkloru praskiego. Ostatnio stał się także częścią oficjalnej praskiej symboliki, pełni bowiem rolę hejnału - grany jest w południe przez zegar na wieży liceum Władysława IV w centrum Pragi - a de facto pełni ona w tej dzielnicy rolę wieży ratuszowej.
Zaś Kapela Praska jest dzisiaj najprawodopodobniej najlepszym i co ważniejsze - najbliższym autentykowi zespołem nurtu warszawskich kapel podwórkowych. Folklor praski pełną gębą, pod hajrem Wam to mówię! ;-)
niedziela, 17 stycznia 2010
Marchewkowiec z pomadą
sobota, 16 stycznia 2010
Widok z wydmy na pocarską drogę

Widok z wydmy w Puszczy Słupeckiej. W dole widoczna droga, która została zbudowana w końcu XIX wieku, by łączyć carskie forty między Zegrzem i Wawrem. Latem droga znana jest z tego, że przy niej wystawiają się często-gęsto panie zwykle pocarskiego ;-) pochodzenia, a zawodu dużo starszego, niż carskie czasy. Teraz ich nie widać - zdaje się, że na nasze zimy nawet barchany zakładane pod lateksowe minówy nie pomogły i musiały zawiesić świadczenie usług w tym miejscu.
piątek, 15 stycznia 2010
Z nimi nic nie stanie się prostsze!

Skoro nawet w reklamach są tak porażające błędy, to jak wiele musi ich być w samym reklamowanym produkcie!
czwartek, 14 stycznia 2010
Sushi po polsku

...czyli śledź po japońsku. Do tego kieliszek wiejskiego bimberku. Śledzia sam przyrządzilem, o zgrozo!
środa, 13 stycznia 2010
niedziela, 10 stycznia 2010
"A w zakresie łyżew, nart"....
...to mi dopisuje hart!
Wreszcie mamy prawdziwą zimę! Ja tak poproszę co roku przez 3 zimowe miesiące!
Zjazd na śladówkach z wydmy w Lasach Nieporęckich.
A na dole stojący kolega kręci tego wariata , który zjeżdża bez trzymanki, dzierżąc dwa kije w jednej ręce, a w drugiej filmującą kamerę.