sobota, 21 listopada 2009

Stołówka studencka u Szpotańskiego


Zupa cebulowa po francusku, nawet niezła (tylko grzanki w niej nadmiernie przemoczone.)
Cepeliny po litewsku (niezłe, choć nietypowe, bo z twarogiem, nawet dobrym, całe szczęście nadzienie to nie było na słodko). Prawdziwe litewskie cepelinai powinny być nadziewane wołowiną pół na pół z wieprzowiną.
Surówki też dobre.

A wszystko to w stołówce WSPS... ops pardon, SWPS ;-) Dzień bez złośliwości to dzień stracony {ROTFL} - przepraszam Aniu, ale nie mogłem się powstrzymać ;-)

Podobno to najdroższa wyższa szkoła prywatna w Polsce. Mieści się na Kamionku, w budynkach słynnej FAE (Fabryki Aparatów Elektrycznych) Szpotańskiego, kiedyś przy Kałuszyńskiej 2/4/6. Za komuny były to Zakłady Wytwórcze Aparatury Wysokiego Napięcia (ZWAR) im. Georgi Dymitrowa przy Gocławskiej 12 (a dzisiejsze SWPS ma adres Chodakowska 19). Po prostu po wysadzeniu fabryki w 1944 przez Niemców, komuna ukradła Szpotańskiemu odbudowywany zakład i rozbudowała go na wschód i południe, rozcinając Kałuszyńską, Rybną, Wawerską i Drewnicką na niespójne odcinki. Zmieniła też adres, choć sam budynek nie zmienił miejsca.

SWPS też zresztą nagrzeszyła, niszcząc w czasie remontu część wschodnią i czyniąc z niej coś zupełnie niepodobnego do ciekawego artystycznie oryginału. Niestety, zdaje się taki sam los czeka resztę tego interesującego, modernistycznego budynku z epoki Dwudziestolecia.

Przy okazji - jakie tu krzesełka mają postpeerelowskie.




Wyświetl większą mapę
Notabene powojenny adres ZWARu, Gocławska 12, najlepiej wskazuje na GoogleMaps lokalizację wspomnianego budynku.

piątek, 20 listopada 2009

Perkałaba w Saturatorze

Ścisk niemiłosierny, niska, potwornie duszna sala, nic nie widać, ale koncert Perkałaby jak zwykle superenergetyczny i wariacki. No i sporo praskich znajomych na sali, jak zwykle na takich imprezach. :-)

Ptaszek duży i ptaszek mały


Wileńska 13. Nad sklepem z modną odzieżą.
P.S. Zdjęcie nie jest odwrócone na lewą stronę.

czwartek, 19 listopada 2009

Tramwajem przez Most Gdański


Mój ulubiony most i mój ulubiony środek transportu.
Dość dawno i pod wpływem impulsu nakręciłem ten film. Wreszcie go wrzucam.

środa, 18 listopada 2009

MC Sernik z Saskiej Kępy


Pyszny domowy sernik na zimno (czyli pascha) wyrobu koleż. M.C.
Ta rączka to ciasto robiła, ta nóżka po zakupy chodziła. ;-)
Jemy go w w studenckim mieszkaniu, w kuchni, w blokowej części Saskiej Kępy. Ten kawałek dzielnicy, gdy była ona zabudowywana blokami w latach siedemdziesiątych, przez starych mieszkańców Saskiej Kępy nazwany został Chamowem z racji zasiedlenia tych rejonów ludnością nieprzystającą standardami intelektualnymi oraz kulturalnymi do stylu przedwojennej inteligencji z części willowej. Nazwa została przypomniana niedawno przez pierwszy raz wydaną, a napisaną dawno i do szuflady książkę Białoszewskiego pod tytułem "Chamowo" właśnie - autor mieszkał w sąsiednim bloku i dając taki tytuł, wiedział dobrze czemu.
A my sobie siedzimy i jedząc, opowiadamy przedziwne i kuriozalne historie z życia - w autobusie i kolejce zasłyszane, obejrzane, doświadczone. Ot, nowe "Szumy, zlepy, ciągi". ;-)
Przy okazji pozdrowienia dla dyr. Szum i jej siostry ;-)

sobota, 24 października 2009

Skarbiec przez judasza


Skarbiec widziany przez umieszczonego w bramie judasza
(w tych okolicach zwanego także kukierem).

("Skarbiec" - Specjalistyczna Spółdzielnia Pracy, ul. Strzelecka 30/32 na warszawskiej Nowej Pradze.
Wcześniej Fabryka Kas Pancernych Stalobetonowych „Stanisław Zwierzchowski i Synowie”.
Jeszcze wcześniej Zakład Wyrobów Mechanicznych Gustawa Pulsta. Nieprzerwanie działa od 1892 roku i cały czas w tym samym miejscu.)

środa, 21 października 2009

Café Baobab przy Francuskiej


Thiou kari (baranina w curry) i yassa ginar (kurczak w sosie cebulowo-musztardowym z oliwkami i papryką). Przedtem zupy: z batatów i rybna.
Jak przystało na Saską Kępę i na senegalską knajpę - biesiadujemy w kępie krzaków a nawet zielonej dżungli. ;-)

poniedziałek, 19 października 2009

Współczesna polska sztuka ludowa


'Strażacy'. Malowidło al secco w remizie strażackiej w m. Gola, miedzy Kępnem a Sycowem. Rozm. ok. 250 na 200 cm. Pocz. ostatniej dekady XX w. ;-)

niedziela, 18 października 2009

sobota, 17 października 2009

Przejście


Wrocławska kopia warszawskiej instalacji Jerzego Kaliny (róg Świdnickiej i Piłsudskiego).
O dziwo, pamiętam telewizyjną transmisję na żywo z oryginalnego 'Przejścia' przed laty w Warszawie przy pl. Powstańców Warszawy. Morzem Czerwonym była wtedy ul. Mazowiecka.